Nauka gry na instrumentach – Indywidualne podejście procentuje.

Jakie zajęcia wybrać –  indywidualne, grupowe czy może naukę samodzielną?

Kiedy rozpoczynamy swoją przygodę z muzyką, w pierwszej kolejności zastanawiamy się jaki instrument będzie dla nas odpowiedni.

Możliwości są tu oczywiście ogromne, ale zazwyczaj wybór pada na jedną z gitar  – klasyczną, akustyczną, elektryczną, basową lub jakiś instrument klawiszowy – keyboard, pianino. Popularna jest również nauka na skrzypcach, perkusji i instrumentach dętych, najczęściej saksofonie, trąbce czy klarnecie. Ostatnio ogromnym powodzeniem cieszy się także ukulele, choć w zasadzie, można by je potraktować jako jeszcze jedną odmianę gitary.

Kolejnym krokiem będzie z pewnością wybór formy kształcenia. Niezależnie czy myślimy o nauce stacjonarnej czy zdalnej, mamy w zasadzie trzy możliwości:

1. Nauka samodzielna


W dobie internetu mamy bardzo szeroki wybór materiałów do samodzielnej nauki. Możemy przebierać w kursach, książkach, a nawet darmowych tutorialach. Sami decydujemy czego się uczymy i ile czasu na to poświęcamy.

Jednak tu pojawia się niemały problem, bo działamy zwykle na oślep i giniemy w gąszczu dostępnych materiałów. Często więcej czasu spędzamy na oglądaniu, czytaniu i przeszukiwaniu internetu niż na efektywnej nauce z „instrumentem w ręku”.

Wiele razy przychodziły do nas osoby, które jak same mówiły „coś już grają”, a na prośbę by coś zaprezentowały były mocno zdezorientowane i zazwyczaj po pierwszych linijkach utwór się urywał, bo jak same mówiły: „Trafił się do zrobienia inny – fajniejszy, to tamten został na kiedyś.”

Mógłby ktoś powiedzieć: „Ale uczę się tego co mi się podoba, a nie jakiś nudnych ćwiczeń i etiud”. To prawda! Niezwykle ważna jest motywacja i gdy gramy ulubione utwory to z pewnością chętniej będziemy sięgać po instrument. Jeśli jednak zabraknie nam odpowiedniej techniki gry, lub  niewłaściwa pozycja ręki sprawi, że nie uda się opanować kolejnego ulubionego utworu, początkowy entuzjazm zamieni się we frustrację i zwyczajnie przestanie nam się chcieć.

Wówczas przydałby się ktoś kto z jednej strony zachęci odpowiednio dobranym repertuarem, a z drugiej „przemyci” trochę pożytecznych ćwiczeń i podstawowej teorii. Ktoś kto „siedzi w temacie” i pomoże nam skierować nasz rozwój na właściwe tory. Takim właśnie „ktosiem” jest odpowiedni nauczyciel.

Uczeń zwykle nie jest w stanie samemu ocenić czy „udźwignie” wybrany utwór i tu rola nauczyciela jest bezcenna. Niezwykle ważne jest by to czego się uczymy, było dopasowane do naszych umiejętności i możliwości, a do tego podnosiło wręcz nieodczuwalnie poprzeczkę.

2. Zajęcia grupowe


Przede wszystkim należy odróżnić zajęcia grupowe od zespołowych, podczas których  zdobyte już umiejętności, wykorzystujemy do wspólnego muzykowania. Gramy na gitarze, ktoś inny na perkusji, klawiszach, a do tego ktoś inny jeszcze śpiewa. Takie zajęcia mają duży wpływ na nasz rozwój muzyczny, ale nie należy ich mylić z nauką gry na instrumencie. Po prostu to czego nauczyliśmy się wcześniej wykorzystujemy podczas wspólnego grania w zespole.

Natomiast zajęcia grupowe to równoczesna nauka kilku osób, które teoretycznie są na tym samym poziomie umiejętności. Bardzo trudne, a wręcz niemożliwe jest dobrać dwóch uczniów, którzy byliby w podobnym wieku, mieli podobne predyspozycje, umiejętności techniczne, tak samo rozwinięty słuch muzyczny, lubili te same utwory i w tym samym tempie przyswajali wiedzę, choć podobno każdy z nas ma swojego sobowtóra 😉

Obiektywnie patrząc jeśli nawet lekcja trwa 60 minut i są cztery osoby w grupie to na jednego ucznia przypada 15 minut uwagi nauczyciela, pod warunkiem, że reszta w tym czasie cichutko siedzi.

Oczywiście bardzo duże znaczenia ma tu zaangażowanie zarówno nauczyciela jak i uczniów. Jeśli wszyscy będą solidnie przygotowani to po drobnych poprawkach można przejść do kolejnych utworów i mieć poczucie, że nasza nauka idzie we właściwym kierunku. Choć czasem trudno w grupie wychwycić wszystkie błędy albo zwyczajnie nie ma czasu na ich skorygowanie.   Ponadto wystarczy, że jedna osoba opuści zajęcia lub zapomni przygotować odpowiedni utwór i cała grupa zmuszona jest przerabiać ten sam temat raz jeszcze.

Niestety zazwyczaj poziom grupy równany jest do najsłabszego ucznia i jak trafimy do grupy leniuchów to będziemy „wałkować” jeden utwór przez kilka miesięcy. W takiej sytuacji albo przyzwyczaimy się do znikomych postępów i będziemy tylko miło spędzać czas w swoim towarzystwie, albo zupełnie się zniechęcimy i zrezygnujemy.

Możemy wprawdzie wiele zrobić we własnym zakresie i choć nie mamy wpływu na dobór utworów czy ćwiczeń to przynajmniej idziemy jakąś przemyślaną drogą i czy nam się ona podoba czy nie, mamy mniejsze ryzyko, że z naszą nauką „wleziemy w maliny”. Takie rozwiązanie jest z pewnością lepsze od szukania materiałów na własną rękę, ale wcześniej czy później odczujemy brak przewodnika, który pokieruje naszym dalszym rozwojem i będziemy szukać lekcji indywidualnych.

3. Lekcje indywidualne


Tu, podobnie jak w przypadku zajęć grupowych, ogromnie ważny jest nauczyciel, jego zaangażowanie, doświadczenie i odpowiednie podejście do ucznia.

Jednak tylko spotkania „jeden na jeden” dają możliwość skupienia się na prawdziwych potrzebach ucznia, wyboru odpowiednich materiałów, utworów i ćwiczeń, które będą idealnie dopasowane do jego umiejętności, możliwości i zainteresowań. Żadna inna forma nauki nie będzie tak efektywna. 

Ważnym elementem kształcenia jest także motywacja. Podczas indywidualnych zajęć, nauczycielowi dużo łatwiej stymulować ucznia, docenić jego postępy i zachęcić do dalszego ćwiczenia, czy choćby zaprezentować utwory, które już niedługo będą w zasięgu jego możliwości.

Jeśli nauczyciel poświęci nam 100% swojej uwagi przez 45 minut, to z pewnością będziemy wiedzieli nad czym mamy pracować przez cały tydzień i jak prawidłowo ćwiczyć, by nie utrwalać złych nawyków. Jest to szczególnie istotne w początkowym etapie kształcenia, kiedy szalenie ważne jest odpowiednie ustawienie aparatu gry.

Gdy uczymy się czegoś w niewłaściwy sposób to mamy trzy razy tyle pracy, bo musimy się tego najpierw oduczyć a dopiero potem nauczyć poprawnie 😉

Cotygodniowe spotkania z nauczycielem narzucają ponadto pewną dyscyplinę w ćwiczeniu. Nawet jeśli nie ćwiczyliśmy zbyt wiele w ciągu tygodnia, to staramy się „nadgonić” jak najwięcej przed zbliżającą się lekcją. Ciężko o taką mobilizację, gdy uczymy się samodzielnie i zawsze jest coś ważniejszego lub po prostu ciekawszego od przećwiczenia zaplanowanego utworu.

Kolejnym bardzo ważnym elementem kształcenia jest odpowiedni program nauczania, który będzie dawał solidne podstawy, ale też wykorzystywał nowoczesne formy kształcenia. Dobór repertuaru musi odpowiadać potrzebom uczniów, którzy dużo chętniej będą wykonywać utwory współczesne, popularne, bliższe ich wrażliwości muzycznej. Brak dobrze skonstruowanego  i sprawdzonego planu kształcenia nie jest w stanie zrekompensować nawet nauczyciel o wybitnych umiejętnościach gry.

Nauka gry na instrumencie jest długim procesem i oczywiście najwięcej zależy od systematyczności, konsekwencji i pracy, którą wykona sam uczeń. Tego nie da się ominąć dzięki jakiemuś „genialnemu” systemowi czy „rewolucyjnej” metodzie.

Wybierając mądrze, można jednak zaoszczędzić sporo czasu, pieniędzy i wysiłku.

Warto więc szukać szkoły, w której spotkamy się z indywidualnym podejściem i sprawdzonym programem nauczania. Gdzie będziemy mogli skorzystać z jednej lekcji lub dłuższego okresu próbnego, co pozwoli nam przetestować formę nauki, poznać nauczyciela i dokonać właściwego wyboru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ustawienia zgody na pliki cookie